Dzisiaj ze skrzynki wyciągnełem podjerzanie wyglądającą kopertę. Grubą, wypchaną, od UPC.
Szanowni Państwo, bla bla bla, przesyłamy upominek, z racji tego że ponieważ olaliśmy Państwa reklamację!
No okej, miło z waszej strony. Fajny kalendarz myślę, na 2009 rok będzie w sam raz jak ulał… Ale… Hm. Coś tu nie pasuje… No tak! Przecież to kalendarz uniwersalny, bez dni tygodnia. Taki ładny planer, coby nie trzeba było co roku zmieniać i żeby się w magazynach nie marnowało. Well. Lubie takie upominki. Takie, tj. praktyczne. Kalendarz na ścianę, notes, długopis, bilet do kina (tak, są operatorzy którzy dają swoim klientom bilety do kina). Jestem łasy na praktyczne upominki które nie wyglądają beznadziejnie i nie wstyd ich używać. I ten kalendarz też jest ładny. Ma naprawdę ładne zdjęcia, ale do niczego mi się niestety nie przyda. Dziękuję drogie UPC za pamięć o mnie, ale niestety, skucha.

A że reklamacja? A no w ostatnim miesiącu, dwa razy prądu nie było w okolicy w której UPC ma swój główny węzeł i internet nie działał przez parę godzin. Ale wybaczam. To nie ich wina.